sobota, 24 lutego 2018

Tutorial na kolczyki z koralików

Witajcie
Dziś prezentuję Wam tutorial na kolczyki z koralików.


Potrzebne nam będą:
-cienkie igły, ja używam igieł John James
-nici nylonowe do koralików, u mnie to One-G
-bigle do kolczyków, moje to zamknięte bigle ze stali chirurgicznej
-koraliki drobne opis na zdjęciu.


Zaczynamy od odcięcia około 50 cm nici i nawleczenia jej na igłę. Będziemy tworzyć prostych podstaw beadingowych z koralików TOHO w rozmiarze 11/0

Nabieramy pięć koralików TOHO 11/0


Ponownie przeciągamy nić przez wszystkie koraliki tworząc kółko, nie wiążemy nici.


Pomiędzy wszystkie koraliki z kółeczka dodajemy po jednym koraliku.


W kolejnym kroku pomiędzy koraliki z kółeczka dodajemy po dwa koraliki.



Następnie pomiędzy ostatnio dodane koraliki dodajemy po jednym koraliku.


Podstawa gotowa.


Na nitkę nabieramy dwa koraliki triangle.


Przechodzimy nitką przez trzy koraliki TOHO z podstawy.


Nitkę prowadzimy przez otwór w koraliku triangle.


Nabieramy kolejny koralik triangle i identycznie jak z poprzednim przechodzimy przez trzy koraliki TOHO. Wszystko musimy mocno ścisnąć.


Kolejne koraliki triangle dodajemy tak jak wcześniejsze.


Ostatnie łączymy ze sobą tak jak na zdjęciu, od spodu również przechodzimy przez trzy TOHO


Pierwsza warstwa gotowa.


Nitka wychodzi na dole, należy ją przeciągnąć do góry przez otwór w hematytowym triangle. Nabieramy srebrzysty triangle i TOHO 15/0.


Igłą wracamy przez srebrzysty i hematytowy triangle. Mały koralik TOHO zablokowuje od góry koraliki.


Przeciągamy nitkę przez trzy TOHO z podstawy.


Podobnie jak poprzednio przeszywamy się do góry przez hematytowy triangle i srebrzysty triangle, nabieramy TOHO 15/0 i wracamy-srebrzysty i hematytowy triangle, na dole trzy TOHO  z podstawy i wracamy do góry. Postępujemy tak ze wszystkimi koralikami. Pamiętajcie aby wszystko mocno ze sobą ściągać.



Druga warstwa gotowa.


Nitka powinna wychodzić na dole, przeszywamy się przez trzy TOHO z podstawy


i tak jak prowadzą dziurki. przechodzimy igłą do góry wychodząc w TOHO 15/0.



Nabieramy hematytowy super duo i przechodzimy przez TOHO 15/0.


Przechodzimy do  podstawy tak jak prowadzą koraliki.
(Zd25)

Przeszywamy się przez trzy koraliki podstawy i ponownie jak poprzednio przeciągamy nitkę do góry tak jak prowadzą nas dziurki w koralikach. Nabieramy koralik Super Duo, przechodzimy przez mały TOHO i wracamy na dół do podstawy.


Postępujemy tak z pozostałymi koralikami.


Nitka wychodzi na dole, zatem jak poprzednio przeszywany się przez trzy TOHO 11/0 podstawy, trianglesy, TOHO 15/0 i wszywamy się w górną dziurkę Super Duo.


Przechodzimy nitką przez wszystkie górne dziurki koralików Super Duo łącząc je ze sobą. Dla wzmocnienia przeciągnijcie nitkę w okół co najmniej dwa razy i mocno ściągnijcie.



Już prawie gotowe. Nitką wracamy do podstawy, czyli przeciągamy ją przez mały TOHO i trianglesy a także jeden koralik TOHO. To koniec tworzenia kwiatuszka, można go wykorzystać np jako oczko pierścionka.


Tworzymy zawieszkę do bigla. Nabieramy cztery koraliki TOHO 11/0 i przeszywamy się tworząc uszko.


Dla pewności warto przeszyć końcówką nici koraliki które są w podstawie idąc tak jak prowadzi nitka. Nabierzcie także drugą nitkę, która była końcem i również nią przeszyjcie kilka koralików. Tak zabezpieczone nie popsują się. Dopiero wtedy możecie odciąć nici.

Pozostaje tylko zamocować bigiel.



Gotowe!!! Wystarczy zrobić jeszcze jeden i cieszyć się ich noszeniem :-)



Daliście radę? Zachęcam Was do stworzenia własnych kolczyków. Są niewielkie, ale trudno nie zwrócić na nie uwagi.

Tutorial przygotowałam w ramach Gościnnych Występów na blogu DIY - zrób to sam.


wtorek, 13 lutego 2018

Różności

Witajcie
Ferie się co tylko zaczęły, a ja chyba bym chciała, żeby się już skończyły ;-). Wrzaski, krzyki, śmiechu co nie miara. Syn z kanapy ryby łowi, znaczy macha mi wędką przed nosem, jeszcze bym zrozumiała jakby miał Gaweł na imię, a on przecież Paweł jest, no cóż "wolnoć Tomku w swoim domku" :-D Dziś mam ochotę wpełznąć do łóżeczka, schować się pod kołdrę i udawać, że mnie nie ma. Ale z początkiem lutego zaczęłam nadrabiać zaległości, takie postanowienie, bo kilka prac zaczętych i niedokończonych się kurzy, zdjęć nieobrobionych zapisane całe pliki. I pomyśleć, że gdy zaczynałam pisać mój blog, obawiałam się, że nie będę miała co pokazywać ;-)


Rzodkieweczki z modeliny przygotowałam z myślą o lutowym wyzwaniu w Szufladzie. Pierwsze skojarzenie z nowalijkami to właśnie rzodkiewki. Modelina po wypieczeniu ciemnieje nieco i chyba powinny być o ton jaśniejsze, bo wyglądają na takie lekko obsychające ;-)




Pawie piórko to również inspiracja do szufladowego konkursu, wykorzystałam głównie koraliki fire polish, takie pojedyncze sztuki które kiedyś przysłała mi Beatka z Szuflady.


Jeszcze jesienią wykonałam wisiorek z czaroitem, tu również w dużej mierze wykorzystałam koraliki od Beatki. Fajnie wyszło, podoba mi się.




Pozdrawiam serdecznie :-) Bardzo dziękuję za przemiłe słowa jakie zostawiacie, czytam zawsze wszystkie komentarze.


poniedziałek, 12 lutego 2018

Kolorowa frywolitka

Witajcie
Wczorajszy dzień spędziłam na odpoczynku i leniuchowaniu w łóżku, najprawdopodobniej nadwyrężyłam przyczepy mięśniowe w klatce piersiowej i bolało przy każdym ruchu. Ale wcale nie przeszkadzało mi to frywolitkować, wręcz ucieszyłam się, no i dostałam rano kakao do łóżka, tak mój syn o mnie dba :-).


A to efekty, czyli kolorowe kwiatuszki.


 Wykonałam je z grubszego kordonka DMC Babylo.


 Link do filmiku jak je zrobić zamieściła Renia u siebie na blogu.


Kwiatuszki są warstwowe i oczywiście posyłam je do wspólnej zabawy we frywolitkowanie u Reni

Ostatnio mój czas spędzam na robieniu frywolitkowych kwadracików, o tej akcji pisała Justynka. Przyznam, że to świetny trening frywolitkowy, kółeczko, łuczek i łączenie, rzeczy proste. Ja się wciąż uczę, nie mam poczucia, że moje frywolitki są doskonałe i bardzo dużo wykonywanie tych kwadracików mi dało, już to widzę w płynności pracy czółenkiem, aż chce się więcej i naprawdę kocha się frywolitkę.


Pozdrawiam serdecznie:-)