niedziela, 20 sierpnia 2017

Zawijas

Witajcie
Z całego serca zapraszam wszystkich na niedawno utworzony blog mojej córki Amelki, nazywa się on Różowa Zebra. Bardzo ją cieszą wszystkie kliknięcia i nowi obserwatorzy, zajrzyjcie koniecznie :-).

Dziś chcę pokazać Wam moje eksperymenty z cellini triangle. Bardzo podobają mi się trójwymiarowe formy z koralików i w tę stronę mnie ciągnie.






Wygląda troszeczkę jak wir, a moje dzieci powiedziały, że to tornado ;-)
Najprawdopodobniej zmienię w nim jeszcze krawatkę, na oksydowaną metaliczną, ale nie mam takiej, moje zasoby koralikowych przydasi nie są jeszcze zasobne tak jak ja bym tego chciała.






Serdecznie pozdrawiam


sobota, 19 sierpnia 2017

Wisior z chwostem

Witajcie
Uwielbiam wisiorki, długie i niezbyt okazałe, tak więc wykonałam kolejny.



Zawieszkę stanowi koralikowa kostka z zamkniętym wewnątrz brokatowym koralikiem i chwost z kordonka pomiędzy którymi jest hematytowy koralik.


Kostkę robi się przez połączenie ze sobą koralików w czterech wielkościach.






Oczywiście wisior posyłam do Wakacyjnej zabawy biżuteryjnej na blogu DIY - zrób to sam


A to wszystkie moje prace jakie przygotowałam w tym tygodniu, nieskromnie powiem, że patrzę na nie z dumą :-). To kilkadziesiąt godzin pracy.


Ale wiecie co ;-) to nie wszystko co zrobiłam w tym tygodniu. Febry dostawałam przy robieniu zdjęć, szczególnie tej fioletowej bransoletki i kolczyków. Chyba z trzy podejścia do tych zdjęć robiłam i wychodziły marne, ale to też wina mojego aparatu :-( .

W fotografii produktowej, ważna jest możliwość wypalenia tła, a do tego celu najlepszy jest namiot bezcieniowy.
Zwykły karton i biały policotton, do tego nożyk, trochę taśmy i dwie pałeczki kleju na gorąco zamieniłam na mój fotograficzny niezbędnik :-) ...i życie staje się prostsze.



Serdecznie pozdrawiam wszystkich


piątek, 18 sierpnia 2017

Flamingoo

Witajcie
Róż i już, czyli flaming - broszka. 


 Zaczęłam ją szyć jeszcze w lipcu, ale w pierwszej wersji na tułowiu miało być użyte trzy duże montees w kształcie łezki/gruszki, no i właśnie przez to odłożyłam prace, bo coś mi nie grało. Zaczęłam więc wszystko od nowa.


Kryształki w oprawie czyli montees mają sporo większą grubość niż koraliki, a więc wszystko najpierw obszyłam koralik za koralikiem, na to naszyłam drugą warstwę różnych koralików toho

Na koniec odcięłam nadmiar filcu



Docięłam tekturkę i kolejną warstwę filcu, którą przyszyłam używając maleńkich toho 15.





Flaminga - broszkę posyłam do Wakacyjnej zabawy biżuteryjnej na blogu DIY - zrób to sam



Serdecznie pozdrawiam :-)




czwartek, 17 sierpnia 2017

Kokardka

Witajcie
Dziś prezentuję Wam urokliwą i dziewczęcą kokardeczkę koralikową, którą przyczepiłam do opaski. Córka nauczyła mnie ją robić. Policzyłam użyte koraliki i jak się okazuje to peyotem wplotłam w nią  440 koralików toho w rozmiarze 11. Nie wygląda na tyle...ale sporo czasu trzeba, aby to wszystko połączyć ze sobą.



Kokardka składa się z dwóch elementów w kształcie rąbów i paseczka, który je ściska i nadaje ostateczny kształt




Córka świetnie sprawdza się w roli modelki :-)


A opaskę podarowałam mojej malutkiej siostrzenicy Ani.



Oczywiście opaska z kokardką leci na blog DIY - zrób to sam do Wakacyjnej zabawy biżuteryjnej.


Serdecznie pozdrawiam 

środa, 16 sierpnia 2017

Rivolki

Witajcie
Jakieś dwa miesiące temu z moją córcią wymyśliłyśmy, że zrobimy sobie kolczyki z takimi samymi kryształkami rivoli, wybrałyśmy sobie opalizujące, fioletowe kryształki Swarovski, dla mnie 12 mm dla Ameli 10 mm. Amelka zrobiła sobie fajne, delikatne kolczyki, a moje czekały i czekały...do wczoraj.
Niebawem zaproszę Was na blog mojej córki, bo już zbiera swoje prace i powolutku zaczyna publikować :-).





Rivoli 12 mm czyli zaczynamy od 32 koralików toho rozmiar 15 i dalej już prosty peyot




Wymyśliłam sobie takie skromne pikotki.






Kolczyki biorą udział w Wakacyjnej zabawie biżuteryjnej na blogu DIY - zrób to sam


Pozdrawiam serdecznie :-)